Tor! Historia niemieckiej piłki nożnej

34,29 zł

Jedna z 10 najlepszych (plasuje się na 6. miejscu) piłkarskich książek w historii, według angielskiego magazynu 4-4-2.

Ilość
Oczekiwanie na dostawę


 

 

 

Autor: Ulrich Hesse
Ilość stron: 367
Oprawa: miękka
Rok wydania: 2014
Wydawca: Kopalnia
Stan: BARDZO DOBRY bez śladów używania

Są takie książki, które powinien przeczytać każdy szanujący się kibic futbolu. Bez wątpienia należy do nich pozycja „Tor!

Niemiecki futbol to synonim potęgi. Reprezentacja gra dziś najnowocześniejszą piłkę świata, Bundesliga od zawsze utrzymuje się w czołówce, a dziś, z wszechmocnym Bayernem Monachium i innowacyjną Borussią Dortmund, ma szansę stać się najlepszą ligą świata. System szkolenia jest niedoścignionym wzorem dla większości europejskich krajów. Niemcy masowo produkują uniwersalnych, znakomitych technicznie piłkarzy, którzy są czołowymi postaciami w najlepszych klubach świata. Ten obraz to jednak ledwie wycinek z pasjonującej historii piłki w kraju naszych zachodnich sąsiadów. Ulrich Hesse, dziennikarz o międzynarodowej sławie, współpracujący z serwisem ESPN, pokazuje jak ciężką drogę przeszli Niemcy by osiągnąć dzisiejszy poziom. Zanim trzy razy sięgnęli po mistrzostwo świata, zanim wychowali całe pokolenia fantastycznych piłkarzy, musieli zmagać się ze złowrogimi Gimnastykami i zatrutymi piórami publicystów, którzy pisali o piłce jako sporcie absurdalnym i brzydkim?

Ulrich Hesse postawił sobie bardzo ambitny cel – opisać blisko dwieście lat historii jednego z najpopularniejszych sportów w kraju, w którym uprawia go obecnie ponad 16 milionów ludzi (zarówno zawodowo jak i amatorsko). Dodatkowym utrudnieniem był fakt, iż autor zdecydował się na przedstawienie jednocześnie dziejów piłki klubowej i reprezentacyjnej. Mimo tej „podwójnej narracji” książka jest bardzo przejrzysta i zrozumiała nawet dla osoby mającej niezbyt duże pojęcie o futbolu. Opowieść zaczyna się w XIX wieku, kiedy piłkę nożną przywieźli do Niemiec – nie trudno zgadnąć – Brytyjczycy. Pierwszym piłkarzom nad Renem nie było jednak łatwo – postrzegani byli jako wrogowie „niemieckości” i zdrajcy sprawy narodowej. Musieli rywalizować o uznanie z członkami tak zwanych Turnen (Turnverein), organizacji sportowych odzwierciedlających prawdziwie „niemieckiego ducha”. Z czasem jednak (jak na całym świecie) futbol wywalczył sobie dominującą pozycję i stał się najpopularniejszym sportem również w Niemczech. W dalszej części książki autor przedstawia trudne czasy Trzeciej Rzeszy i okresu powojennego, zakończonego „cudem z Berna”, czyli zdobyciem w 1954 roku mistrzostwa świata przez reprezentację RFN, skazywaną na porażkę z najlepszą wówczas drużyną – Węgrami. Kolejne fragmenty to już droga ku potędze: powstaje Bundesliga, reprezentacja zdobywa międzynarodowy prestiż, okraszony kolejnymi tytułami mistrzów świata i Europy a krajowe drużyny
zaczynają wygrywać ważne międzynarodowe turnieje klubowe.
Warto zaznaczyć, iż Hesse nie skupia się jedynie na futbolu zachodnioniemieckim, ale również wiele miejsca w swojej książce poświęca piłkarzom i reprezentacji z dawnego NRD. Mimo, że piłka nożna we Niemczech Wschodnich nie była tak popularna jak w RFN, ani nie stała na tak wysokim poziomie, to jednak pozostawała „niemiecką piłką”. Co ciekawe, nie do końca była elementem łączącym Wschód z Zachodem. Obydwie reprezentacje rozegrały jeden jedyny mecz w historii – podczas mistrzostw świata w RFN w 1974 roku. Wygrało NRD 1:0, nie dając nigdy szansy na rewanż sąsiadowi z Zachodu. Obok dobrze opowiedzianej historii atutem książki jest obiektywizm autora. Hesse nie boi się pokazywania również brzydszej strony niemieckiej piłki nożnej. Dokładnie opisuje przywary i niekiedy paskudne charaktery największych rodzimych gwiazdorów. Skandale nawet na poziomie reprezentacyjnym przyćmiewają niekiedy sukcesy czysto sportowe. W swej krytyce autor nie oszczędza nikogo: ani zawodników, ani trenerów i działaczy, ani nawet fanów. Dążenie do przedstawiania faktów bez ubarwiania i popularnego w tym nurcie literatury „przesładzania” sprawia jednak w niektórych fragmentach wrażenie, iż Hesse nie za bardzo przepada za swoimi bohaterami. Mimo braku poszanowania idoli, nikt nie może obrazić się na autora. Taką „ochronę” Hessezawdzięcza swojemu wdzięcznemu stylowi. Pisze z dystansem i humorem (czasem wręcz czarnym), co sprawia, że
Tor!… czyta się szybko i przyjemnie. Atutem książki są również ciekawe dodatki, które można by podsumować jako „niemiecki futbol w liczbach”. Znaleźć tam można między innymi, uczestników finałów i zwycięzców Ligi Mistrzów czy Ligi Europy, niemieckich zdobywców Złotej Piłki oraz mistrzów krajowy (zarówno NRD jak i RFN) i zdobywców krajowych pucharów. Ponadto książka zawiera dwa indeksy – nazwisk i klubów. Ułatwia to szybkie odnalezienie wybranego zawodnika czy trenera albo ulubionego klubu.

A001